Awangarda jest rewolucyjna albo nie ma jej wcale

Awangarda jest rewolucyjna...
  • nowość
Dostępność: w sprzedaży
Wysyłka w: 5 dni
Cena: 33,60 zł 33.60
ilość szt.
dodaj do przechowalni
Ocena: 4.75
Kod: ISBN 978-83-65772-71-8

Opis

Ta historia jest skądinąd znana: ponoć istniał kiedyś automat do gry w szachy tak skonstruowany, że na każde posunięcie szachisty odpowiadał ruchem, który zapewniał mu zwycięstwo. Na wprost szachisty, nad szachownicą, znajdującą się na okrągłym stole, pochylała się lalka w czarnej fedorze, z ceglastym krawatem na szyi. System luster wywoływał złudzenie, że stół jest dobrze oświetlony, widoczny ze wszystkich stron. W rzeczywistości siedział pod nim mistrz szachowy Rumpelstiltskin, który za pomocą sznurków kierował ręką lalki. Otóż można sobie wyobrazić odpowiednik tej aparatury w literaturze. Wygrywać miałaby zawsze lalka, która uchodzi za „awangardę”. Może ona mierzyć się z całym światem, jeśli przyjmie na służbę tradycję, która dziś, jak wiadomo, jest mała, brzydka i tak czy owak nie wolno jej się pokazywać.

(…)

„Znaną historię” można odczytać też inaczej: ponoć istniał kiedyś automat do gry w szachy tak skonstruowany, że na każde posunięcie szachisty odpowiadał ruchem, który zapewniał mu zwycięstwo. Na wprost szachisty, nad szachownicą, znajdującą się na okrągłym stole, pochylała się lalka w birecie i todze. System luster wywoływał złudzenie, że stół jest dobrze oświetlony, widoczny ze wszystkich stron. W rzeczywistości siedział pod nim mistrz szachowy Rumpelstilzchen, który za pomocą sznurków kierował ręką lalki. Otóż można sobie wyobrazić odpowiednik tej aparatury w literaturze. Wygrywać miałaby zawsze lalka, która uchodzi za „tradycję”. Może ona mierzyć się z całym światem, jeśli przyjmie na służbę awangardę, która dziś, jak wiadomo, jest mała, brzydka i tak czy owak nie wolno jej się pokazywać.

Fragment wstępu


Awangarda? „To słowo powinno uczyć kochać teraźniejszość”, napisał Tadeusz Peiper. Jednak mówiąc dziś, w czasie teraźniejszym, o awangardzie, nie sposób zapomnieć o jej całkiem długiej historii. „To słowo” dzisiaj, w gruncie rzeczy, „uczy kochać” przede wszystkim (lub zarazem też) przeszłość. Taka miłość nie może być jakoś szczególnie awangardowa, jeśli tak łatwo dostrzec w niej stary paradoks czy nawet chroniczną sprzeczność: idealnie rzecz biorąc, awangarda idzie przed siebie w nieznane i na nic się nie ogląda – wydaje się więc, że każda historyczna awangarda jest dziś równie nieawangardowa jak każda historyczna nieawangarda. Nie jest to sąd prawdziwy. Awangardę szybko pochłania historia (a nawet, co często się zdarza, tak zwany rynek); trzeba po wielokroć ogłaszać „śmierć eksperymentu” w sztuce i z dawien dawna historyczny „koniec awangardy”. A jednak w tego rodzaju konstatacjach zbyt wyraźnie daje się słyszeć etos krytyki hermeneutycznie zachowawczej, której zależy na regularnych powrotach tego samego sezonu telewizyjnie umiarkowanych przyjemności. Awangardowy impuls, awangardowa częstotliwość fali, wyczuwalne są w eterze od stu kilkudziesięciu lat jako pogodowa anomalia, niespodziewany wędrujący wyż, północno-wschodni wiatr u Hölderlina, burza i powietrze jak po burzy: awangarda jest potrzebna jak tego rodzaju powietrze.

Fragment posłowia


Joanna Orska. Krytyczka, literaturoznawczyni. Zajmuje się przede wszystkim najnowszą poezją. Autorka książek: Przełom awangardowy w dwudziestowiecznym modernizmie w Polsce (2004), Liryczne narracje. Nowe tendencje w poezji polskiej 1989-2006 (2006) i Republika poetów. Poetyckość i polityczność w krytycznej praktyce (2013). Za Liryczne narracje… nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia 2007. Mieszka we Wrocławiu, gdzie pracuje w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego w Zakładzie Literatury Polskiej po 1918 roku. Prowadzi warsztaty krytycznoliterackie na specjalności krytyka literacka i artystyczna oraz na kierunku kultura i praktyka tekstu (twórcze pisanie i edytorstwo). Jest inicjatorką i współredaktorką dwutomowej monografii Nauka chodzenia. Teksty programowe późnej awangardy. Wkrótce w wydawnictwie WUJ ukaże się książka jej autorstwa zatytułowana Performatywy, dotycząca polskiej poezji awangardowej.

Andrzej Sosnowski. Opublikował kilkanaście książek poetyckich, m.in. Życie na Korei (Nagroda im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiut poetycki 1992 roku), Nouvelles impressions d’Amerique (1994), Stancje (1997), Konwój. Opera (1999), Zoom (2000), Taxi (2003), Gdzie koniec tęczy nie dotyka ziemi (2005), Po tęczy (2007), Pozytywki i marienbadki. 1987-2007 (2009), Poems (2010), Sylwetki i cienie (2012), Dom ran (2015), Trawers (2017). Jest również autorem zbioru szkiców Najryzykowniej (2007), przekładów Zdeptanego kwiatuszka Ronalda Firbanka (1998), Dwóch poważnych dam Jane Bowles (2005), Dokumentów mających służyć za kanwę Raymonda Roussela (2008) oraz Santarém (wiersze i trzy małe prozy) Elizabeth Bishop (2018); współtworzył książkowe wybory utworów m.in. Johna Asbery’ego, Ezry Pounda, Harry’ego Mathewsa, Maurice’a Blanchota. Laureat nagród miesięcznika „Odra” za całokształt twórczości (1998), Fundacji Kultury (1994 i 1999), Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius (2008 – za książkę roku, 2017 – za całokształt twórczości), Nagrody Literackiej Gdynia (2011 – „Nagroda Osobna”, 2013 – za poetycką książkę roku). Mieszka w Warszawie, gdzie pracuje w redakcji „Literatury na Świecie”.


 

Redaktorzy tomu, autorzy wyboru wierszy: Joanna Orska, Andrzej Sosnowski
Autor wstępu: Andrzej Sosnowski
Autorka posłowia: Joanna Orska
Autor biogramów: Maciej Robert

Autor okładki i koncepcji graficznej: Piotr Zdanowicz


 
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Szczegóły

Numer tomu w serii 121
Format 22 × 15 cm
Oprawa oprawa twarda z obwolutą
Liczba stron 688
Rok wydania 2019
Patroni medialni wielkopolska.kultura u podstaw, Fundacja KulturAkcja, artpapier, kulturapoznan.pl, Czas Kultury

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl